Ostatnie dni we Włocławku upłynęły pod znakiem wielkiej awarii ciepłowniczej. Trzy osiedla zostały bez ogrzewania i ciepłej wody. Na domiar złego temperatura była niska, w nocy wynosiła znacznie poniżej minus 10 stopni. Po kilku dniach wygląda na to, że sieć ciepłownicza została naprawiona.
Kiedy wydawało się, że sytuacja wróci do normy i z kranów znów popłynie ciepła wody doszło do kolejnej awarii. Tutaj najbardziej poszkodowani zostali mieszkańcy osiedla Południe i Michelina. Rozszczelnienie nastąpiło przy skrzyżowaniu ulic Kruszyńskiej i Planty. Awaria okazała się znacznie bardziej poważna niż początkowo sądzono. Jej usuwanie wczoraj do późnych godzin nocnych.
Zbliżające się dni mają być ciepłe. Temperatura wzrośnie do nawet 12 stopni. Mieszkańcy zastanawiają się, czy nie spowoduje to obniżenia temperatury na piecach MPEC, co w efekcie doprowadzi do tego, że wyziębione mieszkania nie będą mogły się nagrzać.
O jak najszybsze usunięcie awarii walczyli pracownicy MPEC. Prezydent podziękował im za ciężką pracę i zaangażowanie.
W czasie awarii w mediach społecznościowych pojawił się szereg informacji i komentarzy dotyczący jej przyczyn. Jedna z osób wskazywała, że doszło do rozszczelnienia sieci doszło pod torami. Okazało się to nieprawdziwą widomością.
Na razie nie wiadomo ile kosztował całość działań mających na celu usunięcie awarii. W przestrzeni publicznej pojawiły się głosy sugerujące, że sieć, konkretnie rury, mają po 40-50 lat i zwyczajnie należałoby je wymienić.
Ciepło powoli wraca do domów Włocławian. Ostatni tydzień był niezwykle trudny, zwłaszcza dla mieszkańców Południa. Miejmy nadzieję, że nie dojdzie do kolejnego rozszczelnienia.



