Problemy w polskiej ochronie zdrowia od lat wywołują frustrację, a dziś przyglądamy się im z perspektywy naszego regionu. Choć teoretycznie do specjalisty można zapisać się w dowolnym momencie, w praktyce wielu pacjentów napotyka ogromne trudności. Coraz częściej mówią oni otwarcie, że na wizyty refundowane przez NFZ trzeba czekać całe miesiące, a korzystanie z prywatnej opieki jest kosztowne i nie dla każdego dostępne. Z takim kłopotem zgłosił się do naszej redakcji mieszkaniec Włocławka. Wyznaczono mu termin zapisów do okulisty na grudzień, aby mógł otrzymać wizytę na styczeń. Kiedy jednak pojawił się w przychodni, poinformowano go, że wszystkie miejsca są już zajęte. Postanowiliśmy sprawdzić, czy to jednostkowy przypadek. Po kontakcie z kilkoma włocławskimi placówkami realizującymi świadczenia okulistyczne w ramach NFZ okazało się, że na konsultację u specjalisty trzeba czekać nawet rok.
Mimo wydłużających się kolejek i braku widocznych zmian poprawiających dostęp do lekarzy, pacjentów czekają kolejne obciążenia – od przyszłego roku składki zdrowotne znowu wzrosną.



