Zmiana na stanowisku trenera wyraźnie przyniosła efekt. Rottweilery odniosły drugie zwycięstwo z rzędu, a kibice zgromadzeni w Hali Mistrzów byli świadkami pełnego emocji widowiska aż do ostatnich sekund. Anwil Włocławek w decydującej fazie spotkania wykazał się większym opanowaniem i ostatecznie pokonał Górnika Zamek Książ Wałbrzych 97:90. Styczniowe starcie we Włocławku zapowiadało się interesująco i w pełni spełniło oczekiwania. Oba zespoły przystępowały do meczu po wcześniejszych wygranych, co było widoczne od pierwszych minut rywalizacji. Przez długi czas niewielką przewagę utrzymywali goście, a gospodarze konsekwentnie odrabiali straty. O losach spotkania zadecydowała końcówka. Na niespełna trzy minuty przed końcem A.J. Slaughter trafił niezwykle ważny rzut za trzy punkty, doprowadzając do różnicy jednego oczka.
Liczby potwierdzają przewagę Anwilu w rzutach z dystansu – włocławianie trafili 15 razy zza linii 6,75 m, podczas gdy rywale dziewięciokrotnie. Choć koszykarze Górnika zdobyli więcej punktów po wejściu z ławki, to w czwartej kwarcie zmiennicy Anwilu odegrali kluczową rolę, dostarczając punkty w najważniejszych momentach meczu. Po spotkaniu trener Ronen Ginzburg zwracał uwagę na wsparcie kibiców oraz charakter zespołu, który mimo trudności i nierównej gry potrafił przechylić szalę zwycięstwa na swoją korzyść dzięki walce, ofensywnym zbiórkom i skuteczności w decydujących akcjach. Przed Anwilem teraz seria meczów wyjazdowych. Najbliższe spotkanie Rottweilery rozegrają w Sopocie, gdzie zmierzą się z Energą Treflem. Mecz zaplanowano na sobotę, 10 stycznia, na godzinę 17:30.



