Mimo że niedzielny poranek w Włocławku upłynął pod znakiem deszczu, Sary Rynek ponownie tętnił życiem. Na stoiskach nie zabrakło regionalnych wyrobów, a szczególne uznanie zdobył miód pitny, który niedawno wywalczył trzecie miejsce w międzynarodowym konkursie.
Wystawcy przygotowali również coś dla miłośników rękodzieła. Kolorowe czapki, szaliki i szydełkowe chusty zachwycały intensywnymi barwami oraz starannością wykonania.
Nowym elementem jarmarku okazały się domowe zapiekanki i zakręcone ziemniaki, które szybko podbiły podniebienia odwiedzających. Mieszkańcy chętnie dzielili się opiniami o tym, dlaczego tak często wybierają Biojarmark jako miejsce weekendowych zakupów i spotkań.
Deszczowa pogoda nie zniechęciła włocławian – spacerowali między stoiskami, próbowali lokalnych specjałów i rozmawiali z producentami. Następna odsłona wydarzenia odbędzie się za dwa tygodnie.



