Anwil zanotował w lutym i marcu serię czterech porażek. Składają się na nie wyjazdowe starcia Kingiem i Startem Lubli oraz domowe z Legią i Polskim Cukrem Toruń. Atmosfera wokół drużyny Ronena Ginzburga nie była najlepsza. Kibice z niepokojem czekali na mecz z Czarnymi Słupsk. Rottweilery były wzmocnione dwoma nowymi zawodnikami, z których jeden zdążył zadebiutować w meczu z Toruniem. Zarówno Ife jak i Shaq zaprezentowali się z dobrej strony. Anwil wygrał 57:68.
Po wyjazdowym zwycięstwie Anwil znajduje się na jedenastym miejscu w tabeli. Zespół walczy o play-iny.
Co prawda mecz z Czarnymi nie porywał kibiców, ale liczy się ligowe zwycięstwo. Do końca fazy zasadniczej zostało sześć kolejek,.



