Pod koniec lutego włocławscy radni podjęli decyzję o utworzeniu ośmiu zespołów szkolno-przedszkolnych. W praktyce oznacza to połączenie szkół podstawowych z przedszkolami. Choć od tej decyzji minęło niewiele czasu, już pojawiają się pierwsze obawy wśród pracowników oświaty.
Sygnały o możliwych zmianach kadrowych płyną m.in. z Przedszkola Publicznego nr 29 we Włocławku. Jak twierdzą pracujące tam specjalistki, istnieje ryzyko, że nie zostaną im przedłużone umowy. Chodzi o pedagoga specjalnego oraz psychologa. Obie podkreślają, że obawiają się nie tylko o swoje miejsca pracy, ale również o dzieci, które mogą zostać bez odpowiedniego wsparcia.
Warto przypomnieć, że przed wprowadzeniem zmian władze miasta zapewniały, że reorganizacja nie będzie wiązała się ze zwolnieniami. Jak jednak podkreślają pracownicy, rzeczywistość może wyglądać inaczej.
Do sprawy odnoszą się również władze miasta. Jak zaznaczają, na tym etapie nie zapadły ostateczne decyzje, a każda sytuacja ma być rozpatrywana indywidualnie.
Na razie przyszłość części pracowników pozostaje niepewna, a ostateczne decyzje mają zapaść w najbliższym czasie.



