Krótsze dni, mniej światła, zmęczenie i coraz mniejsza ochota na spotkania czy aktywność. Budzik dzwoni, a Ty najchętniej zostałbyś w łóżku. Zamiast spotkania ze znajomymi wybierasz kanapę, a rzeczy, które jeszcze niedawno sprawiały przyjemność, przestają cieszyć. Jesienią łatwo zrzucić wszystko na pogodę i uznać za zwykłą chandrę. Ale czy każdy spadek nastroju można tak wytłumaczyć? W rozmowie z psycholog Ewą Witkowską Malinowską pytamy, skąd bierze się jesienna chandra, jak odzyskać energię i po czym poznać, że to już nie chwilowe przygnębienie, ale problem, któremu warto się uważniej przyjrzeć.



