Starosta Kazimierz Kaca kontra radny Piotr Grudziński- kto ma rację?

Pytania do starosty Kazimierza Kacy:  

Panie starosto, czy dużo polityki jest w samorządzie?

   -Nie ma co ukrywać, że polityka pojawia się praktycznie w każdym miejscu.
To jest powiat, który liczy dziewięćdziesiąt tysięcy mieszkańców. Każdy ma prawo do swojej opinii. Nie uważam, by polityki w samorządzie było zbyt dużo. Nie jestem członkiem żadnej partii politycznej i w przyszłości nie zamierzam być. Posiadam natomiast swoje sympatie polityczne,
co jest zupełnie naturalne.

   W jaki sposób dobieracie sobie współpracowników ?

   –  Większość naborów odbywa się za pomocą konkursów.  Jako przykład podam, że angaż pani skarbnik zatwierdziła Rada Powiatu na mój wniosek. Pracowników na niższych szczeblach zatrudniamy bez konkursów. Wydaje mi się, że nie przekraczamy dobrych obyczajów w tym zakresie. Jedynym kontrowersyjnym tematem była sprawa dyrektora Domu Pomocy Społecznej i musi znaleźć ona swój finał w najbliższym czasie.

        Właśnie decyzja dotycząca zatrudnienia dyrektora Domu Pomocy Społecznej w Kowalu  była najszerzej krytykowana przez opozycję. Dlaczego ?    Ta osoba pełni swoją funkcję od blisko dwóch lat. Czy napływały do was jakieś skargi z Domu Pomocy Społecznej ?

   – Dwukrotnie odbyłem spotkanie zarówno z pracownikami, jak i mieszkańcami. Najważniejsza była dla mnie opinia pensjonariuszy. W sposób jednoznaczny powiedzieli, że chcą by pan Jacek Zbonikowski pełnił stanowisko dyrektora Domu Pomocy Społecznej. Zasięgaliśmy opinii ministerstwa, natomiast uchwała zarządu nie została uchylona. Według mojej oceny mimo pewnych kontrowersji nie mamy podstaw, by uważać, że pan Zbonikowski nielegalnie piastuje swój urząd. Opozycja ma prawo kierować swoje uwagi i spostrzeżenia. My jako starostwo nie mamy sobie nic do zarzucenia. A co do skargi, rada uznała ją za bezpodstawną.

   -Jakie są relacje między starostą a opozycją. Jakie pozytywy dostrzega opozycja w działaniach starostwa ?    

    –  W samorządzie jestem od dwudziestu czterech lat. Nigdy nie traktowałem opozycji jako zła koniecznego. Mam swoje poglądy polityczne, gospodarcze, konsekwentnie podążam w obranym przez siebie kierunku. Potrafię uważnie słuchać i przyjmować konstruktywną krytykę.
Sądzę, że dzisiaj współpraca z radnymi jest satysfakcjonująca. Istnieją różnice zdań, ale w sprawach priorytetowych dla mieszkańców, takich jak na przykład budżet potrafimy zawierać porozumienie ponad podziałami politycznymi.

   Czy środki zewnętrzne są pozyskiwane w sposób zadowalający?    

   –  Umiejętność pozyskiwania funduszy zewnętrznych jest skomplikowaną materią. Mamy grono urzędników, z których możemy być dumni. Bez ich wysiłku oraz woli współpracy obu stron nie była by możliwa realizacja naszych projektów. Wszyscy angażujemy się w realizację wspólnego celu. Według naszej dewizy każda złotówka wydana z budżetu powinna być zasilona środkami zewnętrznymi.

   Jak ocenia pan wspomniane potknięcia?

   –  Wpadki się zdarzają, jest to nieuniknione. Drobne uchybienia przy przetargach
czy wykonawstwie wpisane są w specyfikę tej trudnej pracy. Warunkiem koniecznym do
uniknięcia takich sytuacji jest szeroko rozumiane partnerstwo. Jeszcze cztery lata temu w Radzie był widoczny podział. Aktualnie wszyscy potrafimy współpracować i jest to największy sukces obecnej kadencji. Udało nam się wypracować formułę porozumienia pomiędzy samorządami.

  Jaka jest pana opinia na temat polityki oświatowej starostwa?    

   – Zmiany, które zaszły w szkolnictwie na przestrzeni ostatnich lat są kolosalne. Praca wykonana przez dyrektorów tych placówek wraz z pracownikami samorządowymi przynosi wspaniałe efekty. Jeszcze pięć lat temu niektórym szkołom groziła likwidacja.
   W takiej sytuacji była chociażby szkoła w Chodczu, która teraz rozkwita. To nie my powinniśmy decydować
o kierunkach kształcenia. Dajmy dyrektorom wolną rękę, nie narzucajmy niczego odgórnie. Najlepszego wyboru dokonają oni wraz z wykwalifikowaną kadrą. Dbajmy o renomę oraz róbmy wszystko, by zatrzymać młodzież na naszym terenie.

Pytania do radnego Piotra Grudzińskiego:

   Jest pan uważany za jednego z największych krytyków koalicji rządzącej w powiecie. Co się panu najbardziej nie podoba w polityce prowadzonej przez Wspólnotę Samorządową i PSL ?

   – Niestety jest tak, że ordynacja wyborcza do Rad Powiatu, którą uchwalili rządzący preferuje partie bądź stowarzyszenia polityczne. W efekcie jest tak, że polityka partyjna wkrada się do działań samorządu powiatowego. Jest jej po prostu zbyt dużo. Decyzje kadrowe podejmowane przez zarząd powiatu nie zawsze są merytoryczne. Chciałbym podkreślić, że nie jest to jedynie moja opinia, ale także innych organów.

   Właśnie decyzja dotycząca zatrudnienia dyrektora Domu Pomocy Społecznej w Kowalu była najszerzej krytykowana przez opozycję. Dlaczego ?

   –  W tej sprawie doszło do ewidentnego złamania prawa. Dyrektor Domu Pomocy Społecznej powinien posiadać odpowiednie wykształcenie kierunkowe oraz niezbędne doświadczenie zawodowe i ukończone kursy. Wyraźnie mówi o tym ustawa o pomocy społecznej. Jest to szczególnie ważne w zarządzaniu jednostką, która powinna być ukierunkowana na empatię
w stosunku do ludzi.            

   Ta osoba pełni swoją funkcję od blisko dwóch lat. Czy napływały do was jakieś skargi z Domu Pomocy Społecznej?

   – Ja również jestem mieszkańcem Kowala i rozmawiam z ludźmi. Była skarga na dyrektora, skierowana przez mieszkańca. Właśnie w tej sprawie zabrakło rozmowy i empatii ze strony dyrektora. Rada Powiatu musiała się zajmować tą skargą zarówno na sesji, jak i komisji. Jedną
z ważniejszych kwestii jest to, że w momencie ogłoszenia konkursu wiadomo było, kto zostanie jego zwycięzcą. Osoba, która ubiegała się o to stanowisko odgrażała się niektórym pracownikom,
jak placówka będzie funkcjonowała pod jego rządami.

   Jakie są relacje między starostą a opozycją. Jakie pozytywy dostrzega opozycja w działaniach starostwa?

   –  Pan starosta słynie z tego, że jego konikiem są drogi powiatowe. Jeszcze nigdy dotąd nie były tak intensywnie budowane i modernizowane. Należy w tym miejscu podkreślić, że znalazły się fundusze zewnętrzne, jak choćby projekty unijne czy Narodowy Program Odbudowy Dróg Lokalnych. Powiat włocławski jest w tej chwili w czołówce pod względem pozyskiwania tych środków. Zawdzięcza to w dużej mierze urzędnikom, którzy pracują w starostwie.

   Czy środki zewnętrzne są pozyskiwane w sposób zadowalający?   

   –  Nigdy nie jest tak, by nie mogło być lepiej. Jeśli chodzi o budowę dróg możemy mieć satysfakcję, natomiast mniej optymistycznie wyglądają inne projekty. Środków jest sporo, ale gorzej z realizacją. Zdarzają się potknięcia, których konsekwencje, zwłaszcza finansowe ponosi powiat.

        Jak  ocenia     pan     wspomniane   potknięcia?

   – Oczywiście nie myli się tylko ten, kto nic nie robi. Trzeba doskonalić swoje działania, cały czas się rozwijać. Najważniejsze jest zbilansowanie budżetu oraz racjonalizacja wydatków.

   Jaka jest pana opinia na temat polityki oświatowej starostwa?     

–  Temat edukacji jest mi szczególnie bliski. Jedynym punktem zapalnym są kierunki kształcenia. Są w powiecie szkoły, które w swojej ofercie zaproponowały ten sam kierunek i w rezultacie go nie uruchomiły ze względu na zbyt małą liczbę chętnych. My jako powiat nie wygramy na tym polu ze szkołami miejskimi. Takim miastom jak Kowal, Brześć Kujawski czy Izbica Kujawska trudno rywalizować z Włocławkiem. Nie oznacza to jednak, że nasze szkoły kształcą na niższym poziomie. Najlepiej obrazują to wyniki matur oraz poziom wyposażenia szkół.

 Rozmowa wideo:

 


Tagi:

Medialne Centrum Kujaw Spółka z o.o.
ul. Piaski 9, 87-800 Włocławek

tel. 54 23-11-777
e-mail: sekretariat@tvkujawy.pl

KRS: 0000306552
NIP: 8882998854
REGON: 340462591

UWAGA! Ten serwis używa cookies i podobnych technologii. Brak zmiany ustawienia przeglądarki oznacza zgodę na to. Więcej

The cookie settings on this website are set to "allow cookies" to give you the best browsing experience possible. If you continue to use this website without changing your cookie settings or you click "Accept" below then you are consenting to this.

Close