Ułatwienia dostępu

Edukacja zdrowotna będzie obowiązkowa. Dziś w niektórych szkołach chodzi na nią tylko 5 proc.

Ministerstwo Edukacji Narodowej zapowiada zmiany, które od przyszłego roku szkolnego mogą dotyczyć wszystkich uczniów. Chodzi o wprowadzenie obowiązkowego przedmiotu – edukacji zdrowotnej. Zgodnie z zapowiedziami, od września zajęcia mają być prowadzone w klasach IV–VIII szkół podstawowych oraz przez dwa lata w szkołach ponadpodstawowych.

Nowy przedmiot ma obejmować zagadnienia związane m.in. z bezpieczeństwem, zdrowiem psychicznym i fizycznym, odżywianiem, profilaktyką uzależnień czy higieną cyfrową. Część dotycząca edukacji seksualnej ma natomiast pozostać nieobowiązkowa.

Jak podkreśla resort, celem zmian jest lepsze przygotowanie młodych ludzi do codziennego życia i wyzwań współczesnego świata. W praktyce jednak temat budzi sporo emocji – zarówno wśród polityków, jak i samych rodziców.
We Włocławku edukacja zdrowotna funkcjonuje już teraz jako przedmiot nieobowiązkowy, jednak – jak się okazuje – zainteresowanie nim jest niewielkie.

Decyzja o wprowadzeniu obowiązkowych zajęć ma swoich zwolenników i przeciwników także na scenie politycznej. Część parlamentarzystów podkreśla, że to krok w dobrą stronę.

Są jednak i głosy krytyczne, które wskazują na kontrowersje związane z zakresem programu oraz obawy rodziców.

Według zapowiedzi, nowe przepisy mają wejść w życie od 1 września 2026 roku. Ostateczny kształt programu nauczania przygotowuje obecnie zespół ekspertów.

Na ile nowe rozwiązanie przyjmie się w szkołach i jak wpłynie na uczniów – okaże się już w najbliższych latach.