Mimo niesprzyjającej pogody w minioną niedzielę, kiedy nad miastem często pojawiały się deszczowe chmury, Biojarmark odbył się bez zakłóceń. Kapryśna aura nie zniechęciła mieszkańców, którzy licznie pojawili się przy stoiskach lokalnych wystawców.
Na odwiedzających czekał szeroki wybór produktów – od świeżych warzyw, przez pachnące miody wiosenne, aż po starannie przygotowane zestawy prezentowe z okazji zbliżającego się Dnia Ojca.
Sporo osób zatrzymywało się przy stoisku z serami, które przyciągało zarówno stałych klientów, jak i tych poszukujących nowych smaków i inspiracji kulinarnych. Nie słabło również zainteresowanie punktem z wyrobami mięsnymi, gdzie kupujący doceniali naturalny skład, wysoką jakość oraz tradycyjny smak oferowanych produktów.
Niedzielne wizyty na Biojarmarku dla wielu mieszkańców stały się już stałym elementem tygodniowego rytmu. To nie tylko okazja do zakupu świeżej żywności, ale także możliwość spotkania lokalnych producentów i poznania historii stojących za ich wyrobami.



