Są już oficjalne wyniki referendum w sprawie odwołania burmistrza Ciechocinka Jarosława Jucewicza. Jak wynika z danych opublikowanych przez Państwową Komisję Wyborczą, referendum okazało się nieważne z powodu zbyt niskiej frekwencji.
W głosowaniu udział wzięło 2095 mieszkańców. Uprawnionych do głosowania było 7917 osób, co oznacza, że frekwencja wyniosła 26,5 procent. Spośród osób, które oddały głos, aż 95,93 procent opowiedziało się za odwołaniem Jarosława Jucewicza ze stanowiska burmistrza.
Mimo zdecydowanego wyniku, referendum nie spełniło wymaganego progu frekwencyjnego. Zgodnie z obowiązującymi przepisami, aby takie głosowanie było ważne, udział musi wziąć co najmniej 3/5 liczby wyborców uczestniczących w wyborze organu w poprzednich wyborach samorządowych.
W przypadku Ciechocinka wymagany próg wynosił 2123 osoby. Ostatecznie do odwołania burmistrza zabrakło zaledwie 28 głosów. Oznacza to, że Jarosław Jucewicz pozostaje na stanowisku burmistrza Ciechocinka.
Po ogłoszeniu wyników burmistrz opublikował wpis, w którym podziękował mieszkańcom za wsparcie i zapowiedział dalszą pracę na rzecz miasta.
„W Ciechocinku referendum już za nami, choć jego wynik daje wiele do myślenia. Dziękuję wszystkim za wsparcie i gratulacje. Już jutro wracamy do pracy i mierzymy się z kolejnymi wyzwaniami codzienności” – napisał Jarosław Jucewicz.
Burmistrz odniósł się również do przebiegu samego referendum. Jak podkreślił, jego zdaniem podczas głosowania dochodziło do sytuacji, które nie powinny mieć miejsca.
„Było blisko, aby wynik był inny. Niestety pojawiły się incydenty, które nie powinny mieć miejsca — jak łamanie ciszy wyborczej czy nagabywanie mieszkańców do udziału w głosowaniu w dniu referendum. Dziś jednak wszystko się resetuje” – dodał.
Na zakończenie zaapelował o zakończenie politycznych sporów i wspólne działania na rzecz miasta.
„Proszę, abyście przestali budować wokół uzdrowiska negatywne emocje. Miasto ma ogromny potencjał. Naprawdę nie zmarnujmy tej szansy” – podkreślił burmistrz Ciechocinka.



