Do naszej redakcji zgłosiła się mieszkanka Włocławka, która skarży się na sposób, w jaki została potraktowana podczas pobytu na Szpitalnym Oddziale Ratunkowym przy ulicy Wienieckiej. Kobieta trafiła tam z silnymi bólami brzucha. Jak relacjonuje, po nieskutecznej lewatywie lekarz miał podjąć próbę manualnego usunięcia zalegającej masy kałowej. Pacjentka twierdzi, że interwencja była dla niej bardzo bolesna.
Kobieta złożyła w szpitalu skargę. W odpowiedzi placówka nie uznała jej zarzutów. Wskazano między innymi, że pacjentka została poinformowana o planowanej czynności i wyraziła zgodę na jej wykonanie. Szpital zaprzeczył również, by doszło do naruszenia jej praw lub godności.
O stanowisko poprosiliśmy również szpital. Placówka nie odniosła się do konkretnego przypadku. Tłumaczyła, że jako podmiot leczniczy jest zobowiązana do zachowania tajemnicy dotyczącej pacjentów. Dotyczy to także informacji o ich diagnostyce, leczeniu i udzielanych świadczeniach.



